Cześć, przychodzę dziś do Was z kolejną odsłoną pracy w technice kinusaiga. Dla mnie takie "malowanie tkaniną" stało się relaksujące, bardzo polubiłam tą formę rękodzieła i w planie mam całkiem duże przedsięwzięcie, ale o tym kiedy indziej. Chciałam Wam pokazać tą pracę dużo wcześniej, jednak wrzesień był dla mnie bardzo trudny jeśli chodzi o moje zdrowie. Teraz jest już stabilnie.
Dzisiejszy obrazek to wyjątkowy prezent dla świetnej osoby, która niestety jakiś czas temu musiała się pożegnać ze swoim bardzo bliskim kociakiem. Pozwoliła mi tym podzielić się z Wami, za co jestem bardzo wdzięczna. Obrazek powstał na podstawie zdjęcia. Starałam się jak najlepiej odwzorować zdjęcie. Chciałam jednak zaznaczyć też element tęczy, gdyż często używamy określenia tęczowego mostu, gdy żegnamy bliskie naszemu sercu koty, psy i wszelkie inne zwierzaczki.
Mam poczucie, że stworzyłam coś bardzo wyjątkowego. Praca nad tym obrazkiem dała mi wiele siły i na swój sposób radości z odkrywania jak łączyć tkaniny, ich struktury i kolory. Była też dużym wyzwaniem, gdyż jak się przyjrzycie jest tu sporo drobnych elementów, oczy, okulary, koci nosek. Zapraszam do obejrzenia gotowego obrazka:
Tutaj możecie zobaczyć postęp prac na różnych etapach. Począwszy od wzoru, przez dobór materiałów i pracę na poszczególnych kawałkach obrazka.






